Vancouver imponuje po powrocie

21 kwietnia 2021 12:30:54 EET

Hokeiści Vancouver Canucks wygrali już drugi kolejny mecz po powrocie do rywalizacji w NHL. W obu przypadkach pokonali lidera North Division Toronto Maple Leafs.

Canucks z powodu pandemii i licznych zakażeń w drużynie pauzowali przez okres 18 dni, a zmagania wznowili w poniedziałek 19 kwietnia od wygranego po dogrywce meczu z Maple Leafs (3:2).

Mnionej nocy doszło do kolejnej batalii między tymi zespołami. Hokeiści Canucks zdobyli cztery gole w trzeciej tercji i ponownie ograli swoich rywali z Toronto.

Tym razem gospodarze triumfowali na Rogers Arena wynikiem 6:3. Dwa gola w kluczowej trzeciej odsłonie ustrzelił Tanner Pearson, a podobnym wyczynem mógł się pochwalić także Brandon Sutter.

Quinn Hughes dołożył jedną bramkę i aż dwie asysty, a Vancouver (18-18-3) wygrał drugi mecz z rzędu po serii trzech kolejnych porażek.

"Moglibyśmy spasować, schodząc z tego, z czego właśnie wyszliśmy, a teraz jestem z nich naprawdę dumny” powiedział Hughes. "To jest tylko dowód na to, kogo mamy w szatni”.

Braden Holtby zatrzymał 37 uderzeń, broniąc 74 z 79 strzałów w dwóch meczach przeciwko Maple Leafs.

Dla drużyny z Toronto (28-13-5), która przegrała już piąty mecz z rzędu, dwa gole ustrzelił John Tavares.

Przeciętnie wypad bramkarz David Rittich, który zaliczył 23 udane interwencje, ale podczas trzeciej tercji przepuścił dwa strzały z dalekiego dystansu.

"Biorę pełną odpowiedzialność za ten mecz” powiedział Rittich. "Myślę, że gracze wykonali świetną robotę. Mieli dla mnie trzy gole, a ja po prostu im nie odpowiedziałem. Po prostu muszę się poprawić" dodał.

Toronto mimo ostatniej słabej passy prowadzi w North Division i ma tylko pięć punktów straty do lidera całej NHL - Vegas Golden Knights.

Kurs na wygranie rywalizacji w North Division NHL (łącznie z play-offami) przez Toronto wynosi 1.02, a zdobycie przez Maple Leafs Pucharu Stanleya obstawiane jest po 5001.00.

Zobacz wszystkie zakłady - Hokej na lodzie