Polacy o wyrównanie rachunków

06 marca 2021 16:06:25 EET

W sobotę w Oberstdorfie odbędzie się ostatni rozdział mistrzostw świata 2021 w skokach narciarskich. Polacy mają wiele do udowodnienia, a zdaniem legendy, Adama Małysza, mają szanse na złoto.

Po tym jak po konkursie na normalnej skoczni Polacy mieli mnóstwo powodów do radości ze złotego medalu przeszczęśliwego Piotra Żyły, piątkowy konkurs przyniósł rozczarowanie, złość i wyciskał łzy.

Żyła po swoim drugim skoku był przekonany o zdobyciu kolejnego krążka, a ostatecznie zajął miejsce tuż za podium, natomiast 15. w piątek Dawid Kubacki wierzy, że dysponuje formą medalową i sobotę zapowiedział słowami: „będzie we mnie trochę sportowej złości po tym dniu”.

Nie ma wątpliwości, że mimo niepowodzeń Polacy należą do grupy walczącej o medale. Dowiedli tego już wielokrotnie, począwszy od 2013 roku i czempionatu w Val di Fiemme, gdy pierwszy raz w historii zdobyli drużynowy brąz.

Trzecie miejsce na podium powtórzyli dwa lata później w Falun, a w 2017 roku sięgnęli po złoto w Lahti. Biało-Czerwoni zrobili sobie przerwę w 2019 roku, ale wrócić na szczyt mogą już dzisiaj, gdy znów będą walczyć na dużej skoczni.

„Myślę, że w tym momencie jest około czterech-pięciu ekip, które będą walczyć o złoto. W sobotę czeka nas zacięta walka” – zapowiada sobotnią rywalizację multimedalista, Małysz.

Polacy do zawodów przystąpią o godzinie 17:00 i będą walczyć w składzie Żyła, Andrzej Stękała, Kamil Stoch, Kubacki. Kurs na zwycięstwo Biało-Czerwonych wynosi 6.50, na Austrię 2.25, a na Norwegię 3.00.

Zobacz wszystkie zakłady – Skoki narciarskie